Wierni zwyczajom Ojców …

Godło Rzeczypospolitej Polskiej

Obchody Święta Niepodległości w naszej parafii tradycyjnie miały charakter patriotyczno-religijny. W listopadowy poranek na wszystkich ulicach miasteczka dumnie powiewały biało-czerwone flagi, a dzwon z kościelnej wieży, wzywający na mszę świętą, zdawał się przypominać, że sztandary tych, którzy przed laty walczyli o wolność naszej Ojczyzny, zdobiło hasło BÓG – HONOR – OJCZYZNA.

Oficjalna część uroczystości z udziałem przedstawicieli władz samorządowych, wszystkich instytucji, urzędów, placówek oświatowych, strażaków oraz mieszkańców rozpoczęła się przed budynkiem OSP w Stawiskach, a zakończyła złożeniem kwiatów pod pomnikiem w parku miejskim. Następnie wszyscy ruszyli za pocztami sztandarowymi w stronę naszego parafialnego kościoła, aby uczestniczyć we mszy świętej i modlić się w intencji Ojczyzny.

W podniosły nastrój uroczystości wprowadził zebranych w świątyni wykonany przez chór parafialny „Hymn” J. Słowackiego, znany również pod tytułem „Bogarodzico, Dziewico”. Słowa poety zabrzmiały jak najpiękniejsza modlitwa za Ojczyznę i prawdziwa apoteoza wolności.

(…) To ojców naszych śpiew.
Wolności błyszczy zorza,
Wolności bije dzwon,
Wolności rośnie krzew.
Bogarodzico!
Wolnego ludu śpiew
Zanieś przed Boga tron.

Ksiądz proboszcz na początku mszy świętej przypomniał, że obecność w kościele to piękne świadectwo wierności zwyczajom Ojców naszych, którzy w najtrudniejszych dla Polski czasach jej sprawy zawierzali Bogu. Podkreślił również, że patriotyzm to miłość niezwykła, ponieważ odnaleźć w można w tym uczuciu i wielki żar, i gotowość do poniesienia ofiary, i troskę o codzienność Ojczyzny. Właśnie taka miłość przywróciła nam wolność w 1918 roku.

Zanim nadszedł radosny moment, w którym zaświeciła jutrzenka swobody, trzeba było wiele przelanej polskiej krwi, by odzyskać to, co stracili Polacy w 1795 roku, kiedy po ostatnim rozbiorze ich Ojczyzna przestała istnieć jako suwerenny kraj. Święto Niepodległości – jak przypomniał ksiądz proboszcz – każe zastanowić się nad pytaniem, dlaczego tak potężne państwo, jakim była Polska jeszcze w XVII wieku, zniknęło z map Europy. To prywata, egoizm i brak troski o los Ojczyzny stały się źródłem nieszczęść i cierpień narodu polskiego. Dopiero po 123 latach 11 listopada 1918 roku orzeł w piastowskiej koronie uwolnił się z pęt niewoli i dumnie rozwinął swe skrzydła.

Wolność Ojczyzny, za którą życie oddali powstańcy kościuszkowscy, listopadowi, styczniowi i tysiące bezimiennych patriotów spoczywających w leśnych mogiłach, to dla nas – współcześnie żyjących – zobowiązanie. Podziw dla ich heroizmu i honoru oraz wierności Bogu i Polsce powinien wyzwalać w nas postawę autentycznej troski o dobro Ojczyzny.

Wychowanie młodego pokolenia w duchu patriotyzmu – jak zauważył ksiądz proboszcz – to wielkie wyzwanie. Warto jednak je podjąć, by wypełnić swój obowiązek wobec tych wszystkich, którzy oddali życie, byśmy dziś mogli obchodzić Święto Niepodległości.

Aby przekonać wszystkich obecnych w świątyni, że ten trud trzeba podjąć, ksiądz proboszcz zakończył kazanie fragmentem wiersza Z. Bobik pt. „Patriotyzm”.

Próbowałam podnieść z ziemi
Zabłocone sztandary,
Na których widniał napis
Wykonany złotymi literami
„Bóg, Honor, Ojczyzna”.
Próbowałam ukazać
Młodemu pokoleniu
Ich moc i sens historyczny
Oraz piękno życia
W imię patriotyzmu.
Nagle zrozumiałam, że dorośli
Nie wiedzą, co to Honor,
Zgubili w pośpiechu Ojczyznę,
A wszystko dlatego,
Że podjęli z Bogiem wojnę.
Oczyściłam zniszczone sztandary,
Postawiłam ze czcią pod krzyżem,
By ponownie zabłysły chwałą,
By na nowo świeciły przykładem
Tych, którzy dla nas polegli (…).

Oby sztandary, pod którymi idziemy przez życie, nie były „zabłocone” prywatą, egoizmem, lecz „zabłysły chwałą” i „świeciły przykładem”.

D.H.
dsc_0792.jpg dsc_0795.jpg dsc_0800.jpg dsc_0801.jpg dsc_0802.jpg dsc_0804.jpg dsc_0805.jpg dsc_0806.jpg dsc_0807.jpg